Wzmacniacz lampowy Petrus


Grzegorz "gsmok" Makarewicz, 
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Wzmacniacz lampowy "Petrus" wytwarzany jest przez małą manufakturę na Ukrainie. Nie jest mi znana liczba wyprodukowanych egzemplarzy - z pewnością jest niewielka - to jednak nie przeszkodziło w tym, że co najmniej kilka egzemplarzy tego wzmacniacza funkcjonuje w środowisku naszych krajowych zwolenników lampowego dźwięku. Cieszą się one niezłą opinią. Wzmacniacz bazuje na lampach 6S33S (tzw. "diabełkach") pracujących w klasie A i umożliwiających osiągnięcie mocy wyjściowej około 15W na kanał.

Wzmacniacz umieszczony jest w dwóch obudowach. Górna mieści układ właściwy wzmacniacza, zaś dolna zasilacz. Oba bloki wzmacniacza połączone są ze sobą za pomocą czterech solidnych kabelków. Rozpocznijmy od kilku ujęć "kompletnego", czyli połączonego w całość urządzenia.

Wzmacniacz prezentuje się bardzo solidnie. Jak bardzo - przekonałem się próbując go postawić w odpowiednim miejscu do wykonania fotografii  Okazało się, że jego uniesienie jest dla osoby nie trenującej podnoszenia ciężarów w zasadzie niemożliwe. Wszystkie czynności związane z przemieszczaniem wzmacniacza wykonywałem oddzielając zasilacz i przenosząc oba bloki oddzielnie. Sam wzmacniacz nie jest zbyt ciężki - wszystkie transformatory znajdują się w obudowie zasilacza. Tak, tak, to nie pomyłka - są tam również transformatory głośnikowe. W odróżnieniu od "gołego" bloku wzmacniacza, skrzynka zasilacza (plus transformatory głośnikowe) wystawiła mój kręgosłup na ciężką próbę. Myślę, że waży ona ponad 30kg!!!


Rys. 1.


Rys. 2.


Rys. 3.


Rys. 4.


Rys. 5.


Rys. 6.

Czas na stopniową wiwisekcję wzmacniacza. Oto on na stole warsztatowym - widok od tyłu - jeszcze z kablami połączeniowymi...


Rys. 7.

... a tutaj już bez kabelków.


Rys. 8.

Po zdemontowaniu kabelków wzmacniacz można fizycznie oddzielić od zasilacza.


Rys. 9.


Rys. 10.


Rys. 11.


Rys. 12.


Rys. 13.


Rys. 14.


Rys. 15.


Rys. 16.


Rys. 17.


Rys. 18.


Rys. 19.


Rys. 20.


Rys. 21.


Rys. 22.


Rys. 23.


Rys. 24.


Rys. 25.


Rys. 26.


Rys. 27.


Rys. 28.


Rys. 29.


Rys. 30.


Rys. 31.


Rys. 32.


Rys. 33.


Rys. 34.


Rys. 35.


Rys. 36.


Rys. 37.


Rys. 38.


Rys. 39.


Rys. 40.


Rys. 41.


Rys. 42.


Rys. 43.


Rys. 44.


Rys. 45.


Rys. 46.


Rys. 47.


Rys. 48.


Rys. 49.


Rys. 50.


Rys. 51.


Rys. 52.


Rys. 53.


Rys. 54.


Rys. 55.


Rys. 56.


Rys. 57.


Rys. 58.


Rys. 59.


Rys. 60.

 

Opracowanie: Grzegorz "gsmok" Makarewicz, www.trioda.com

Komentarze   

 
+2 #1 Łukasz 2012-10-21 12:49
Witam
Schematu nie będzie?
Łukasz
Cytować
 
 
+3 #2 Grzegorz 2012-10-24 15:11
Postaram się go dodać, ale muszę go najpierw stworzyć w formie nadającej się do zamieszczenia na stronie. W tej chwili ma on formę odręcznego rysunku zrobionego "z natury". Należy również mieć na uwadze fakt, że każdy egzemplarz tego wzmacniacza jest inny i podany schemat niekoniecznie może pasować do posiadanego egzemplarza.
Cytować
 
 
+3 #3 djivo 2012-11-18 03:09
Grzegorzu czy Twój posiada jakiś moduł do automatycznej regulacji minusa?
Bo otrzymałem coś takiego ale nie zajrzałem jeszcze do modułu zasilania w jaki sposób rozwiązana jest regulacja prądu spoczynkowego?
Czy może w Twoim jest potencjometr czy jakiś układ automatycznej polaryzacji.
Cytować
 
 
+3 #4 Grzegorz 2012-11-18 10:15
Wzmacniacz wymaga ręcznej regulacji prądu spoczynkowego (nie ma autobiasu, który w przypadku tych lamp praktycznie w żadnym wzmacniaczu nie jest stosowany). Elementy przeznaczone do regulacji są jednak bardzo dobrze ukryte ;-) , więc nie dziwię się, że masz wątpliwości co do trybu polaryzacji siatek. W obudowie wzmacniacza z tyłu masz dwa malutkie gniazdka do pomiaru (punkt masowy możesz pobrać np. z masy gniazdka wejściowego), zaś w obudowie zasilacza masz z tyłu dwa otwory, przez które wąskim śrubokrętem możesz się dostać do osiek potencjometrów ustalających ujemne napięcia na siatkach 6S33S. Nie polecam otwierania obudowy zasilacza - też wymaga paru "tajnych" operacji, bez których nie dostaniesz się do środka. Powodzenia w regulacji :-) .
Cytować
 
 
-1 #5 djivo 2012-11-18 10:32
Wczoraj wpadłem zupełnie przypadkiem w jego posiadanie....
Bardzo dziękuję nie zdążyłem go jeszcze dokładnie obejrzeć.
Bo wróciłem o 3 w nocy z podróży po niego.
Wykonanie ładne.Lecz kilka rzeczy na 100% zmienię.
Dziękuję za pomoc dzisiaj poszukam tych otworów.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież